
Zaskakująca odsłona nowej Rihanny. Tak można najlepiej i zarazem najtrafniej w kilku słowach zrecenzować jej najnowszą płytę zatytułowaną "GOOD GIRL GONE BAD". Poprzednie dwa krążki były również bardzo dobre. Pierwszym albumem "MUSIC OF THE SUN" zrobiła "tak zwane" {dobre wejście w świat muzyki. Zdobyła wielu fanów i sławę. Po takim sukcesie solowej płyty mogła bez problemu wydać drugą płytę. A ta "A GIRL LIKE ME" okazała się jeszcze lepszą od poprzedniej. HITY takie jak: SOS, WE RIDE, UNFAITHFUL non stop puszczane były w rozgłośniach radiowych i znanych i mających duży wpływ na popularność artysty kanałach muzycznych. Należy przyznać, że tej dziewczynie się udało, powiodło. Jest młoda, ładna, a przede wszystkim ZDOLNA. Jej trzeci już album jest genialny. To mocne uderzenie w stronę dobrej klubowej muzyki, przy której świetnie się można bawić. Album również promuję nowy wizerunek Rihanny. Stała się bardzo kobieca i świadoma swoich walorów. Dobra, bardzo dobra płyta, której kupna nikt nie powinien pożałować. Ciekawe, co przyniesie przyszłość i kolejne dziela Rihanny. Ona sama z pewnością zasługuje na miano artystki. Choć niektórzy zarzucają jej choćby to, że nie pisze sama swoich piosenek. Nie wiem, czy na tym albumie stworzyła jakąś swoją piosenkę, ale mimo wszystko najważniejsze jest to, że wspaniale śpiewa. Dając tym samym ludziom, którzy kochają muzykę i swoim fanom wielką radośc z kolejnego wydanego krążka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz